Bruxa Jewelry

Bruxa Jewelry "Bruxa" to przede wszystkim biżuteria autorska wykonywana w różnych technikach, ale i dla innych rodzajów rękodzieła znajdzie się tu miejsce.
(1)

To już ostatnia lunulka, jaka mi została. Zrobiłam ją dość dawno temu, przed Pyrkonem, czyli co najmniej 3 lata wstecz. ...
05/09/2026

To już ostatnia lunulka, jaka mi została.
Zrobiłam ją dość dawno temu, przed Pyrkonem, czyli co najmniej 3 lata wstecz. Było ich więcej (lunulek znaczy się), zarówno naszyjniki, jak i kolczyki. Ale jakoś przez ten czas nie udało mi się żadnej z nich wstawić do sklepu, w sumie to nie mam pojęcia dlaczego. Za to zabierałam je na targi i tam się powoli rozeszły. Poza tą. A ona zawsze wydawała mi się najbardziej udana ze wszystkich 🤔
Niedawno pokazałam klientce zbiorcze zdjęcie miedzianych naszyjników, które mi się jeszcze ostały i początkowo wydawało się, że wybrała właśnie tę lunulkę. Jednak okazało się, że chodziło jej o inny naszyjnik, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo zrobiłam jej zdjęcia i w końcu dodałam do sklepu.
A w ogóle to przymierzałam się już dość konkretnie do uzupełnienia oferty naszyjników z lunulami. Mam kilka pomysłów i nawet zaczęłam już przygotowania. Jednak nie wiem kiedy mi się to uda, bo co rusz robię różne inne rzeczy na zamówienie i stale to odkładam na później. No i muszę uzupełnić inne miedziane naszyjniki, bo coś nie za wiele mi ich już zostało.

Zapraszam na Giełdę do Krakowa. Na funpage'u udostępniam już to wydarzenie, ale jakby komuś umknęło, to przypominam.Będz...
03/09/2026

Zapraszam na Giełdę do Krakowa.
Na funpage'u udostępniam już to wydarzenie, ale jakby komuś umknęło, to przypominam.
Będzie to jedna z bardzo niewielu okazji, żeby w tym roku spotkać się ze mną na targach.

No to jeszcze jedne mosiężne kolczyki. Tym razem z perłą seashell.Jak dotąd zazwyczaj robiąc perły "ze złotem", zestawia...
26/08/2026

No to jeszcze jedne mosiężne kolczyki. Tym razem z perłą seashell.
Jak dotąd zazwyczaj robiąc perły "ze złotem", zestawiałam je z brązem. I choć nadal twierdzę, że to najlepsze połączenie, to w tym przypadku postanowiłam wykorzystać mosiądz. Ma on zdecydowanie zimniejszy odcień, jak wspomniany brąz, więc kolczyki mają trochę inny charakter, ale wydaje mi się, że nadal wyglądają fajnie.
Wykorzystałam element chainmaille w splocie baryłkowym (Barrel), bigle są stalowe, a perły to okazałe krople seashell o śmietankowo-białym odcieniu.
Jak się Wam podoba takie zestawienie?
〰️
Mam też dla Was jeszcze jedną wiadomość. Strona już działa, a przynajmniej mam taką nadzieję. Nie wszystko poszło jak z płatka, zajęło mi to znacznie więcej czasu niż powinno, ale chyba udało mi się powrócić do dawnej funkcjonalności. Jak możecie zauważyć treści na stronie nie uległy zmianie (na razie, ale i na to przyjdzie czas). Wygląd też niewiele się zmienił, w każdym razie bardzo starałam się aby tak było. Starałam się wszystko przetestować, ale nie mam pewności czy czegoś jednak nie pominęłam. Dlatego bardzo Was proszę, jeśli zauważycie jakiś błąd, lub coś nie będzie działało jak trzeba, to zgłoście mi to jak najszybciej (w dowolny sposób), żebym mogła to poprawić.

Te kolczyki to mój zdecydowanie naulubieńszy model, a w dodatku jeden z ulubionych mariaży materiałowych.Połączenie piry...
12/08/2026

Te kolczyki to mój zdecydowanie naulubieńszy model, a w dodatku jeden z ulubionych mariaży materiałowych.
Połączenie pirytu z mosiądzem gościło już u mnie nie raz. Jest trochę surowe, może nawet z lekka gotyckie, ale też eleganckie. Ciekawe czy znajdą się jego wielbiciele.
Z kolei ten wzór to mój ulubiony. Sama już od kilku lat na codzień noszę takie kolczyki z brązu z hematytami i bardzo rzadko zmieniam je na inne. Są nieduże i bardzo wygodne, ale mają w sobie to coś.
Ten model nazwałam Fidalia (kiedyś może wyjaśnię dlaczego). Zrobiłam już mnóstwo takich kolczyków. Można powiedzieć, że to mój flagowy produkt na wszelakie targi. Jest tego cała armia wypleciona ze stali chirurgicznej z przeróżnymi kamykami. Nigdy ich nie było w sklepie internetowym, bo przygotowanie oferty, to sporo pracy i czasu, a bez tego mogą być w korzystniejszej cenie. Zresztą rotacja ich jest tak duża, że nie nadążałabym z aktualizacjami.
Jednak ostatnio zaczynam się powoli wycofywać z tworzenia stalowej biżuterii, postanowiłam skupić się na miedzi i jej stopach. Stąd wersja mosiężna. Miałam też miedziane z turkusikami, ale nie zdążyłam się nawet nimi pochwalić. Tak więc z pewnością powstanie jeszcze sporo wersji z "miedziowych" metali.

Jeśli jeszcze nie zauważyliście, to awaria serwera została opanowana i strona już działa od kilku godzin.Ale mam dla Was...
07/08/2026

Jeśli jeszcze nie zauważyliście, to awaria serwera została opanowana i strona już działa od kilku godzin.
Ale mam dla Was ważny komunikat. Planuję pewne zmiany na stronie. Dla Was różnica będzie bardzo niewielka, ale dla mnie olbrzymia. Zmiany te wymagają chwilowego wyłączenia strony spod użytkowania, dlatego od poniedziałku planuję przerwę techniczną, która potrwa prawdopodobnie kilka dni.
W tym czasie cała zawartość strony będzie całkowicie niedostępna, czyli nie będzie można jej przeglądać, ani tym bardziej robić zakupów w sklepie. Jeśli więc macie zamiar coś ode mnie kupić, ale odkładacie to na później, to już nie odkładajcie. Macie cały weekend i tylko weekend, żeby to nadrobić. W poniedziałek, jak tylko się uporam z Waszymi weekendowymi zamówienia strona przechodzi w tryb konserwacji.
Jak już wspomniałam zmiany na stronie z Waszego punktu widzenia nie będą duże. Nie zmieni się cała jej zawartość, zarówno artykuły, jak i sklep. Wszystkie produkty pozostaną niezmienione, nie zmieni się także ich cena. Po powrocie wszystko powinno być takie samo, co najwyżej trochę inny może być sam wygląd. Grzebać będę jedynie w jej "bebechach" i to bardzo głęboko. Jak tylko uzyskam z powrotem pełną funkcjonalność, to przywrócę stronę do użytku, choć pewnie jeszcze przez jakiś czas prace nad nią będą trwały i mogą się pojawiać różne chwilowe zakłócenia.
W razie czego podczas całej tej przerwy będzie ze mną normalny kontakt. Poczta email i media społecznościowe będą działać bez zakłóceń (a przynajmniej taką mam nadzieję).

Dziś odebrałam od kuriera taką oto paczuszkę. Wygląda może niepozornie, ale gdyby nie ten wózeczek, to za diabła nie wta...
06/08/2026

Dziś odebrałam od kuriera taką oto paczuszkę. Wygląda może niepozornie, ale gdyby nie ten wózeczek, to za diabła nie wtargałabym jej do pracowni. Każda szpulka to ponad 4 kg miedzianego drutu. A wiecie co to oznacza? Że mogę znowu puścić w ruch moją cud maszynę. Możecie się więc spodziewać wreszcie uzupełnienia stanów magazynowych łańcuszka w sklepie.
Drut ten jest specjalnie dla mnie nawijany na właśnie takie szpulki (normalnie sprzedawany jest na większych, które nie mieszczą się na mojej maszynie) i tym razem czekałam na niego bardzo długo, bo aż miesiąc. A kumulacja dużych zamówień w ostatnim czasie sprawiła, że moje zapasy skończyły się w tempie ekspresowym.
🔧 A tymczasem dziś od południa nie działa moja strona. Jest to efekt awarii serwera mojego hostingodawcy i niestety nie jestem w stanie na to nic poradzić. Mam nadzieję, że do jutra się z tym uporają.

O takie kolczyki miałam zapytanie na ostatnich targach. Ale nie, żeby to był jakiś nowy temat. Ta forma była w planach j...
05/08/2026

O takie kolczyki miałam zapytanie na ostatnich targach. Ale nie, żeby to był jakiś nowy temat.
Ta forma była w planach już przy pierwszej partii kolczyków z tej kolekcji, ale wtedy z czymś miałam problem. Szczerze mówiąc już nawet nie pamiętam z czym, chyba nie miałam baz z takimi małymi talerzykami, bo te którymi wtedy dysponowałam wystawały mi z tych półksiężyców. Ale kilka księżycków i tak sobie wycięłam z mosiężnej blaszki i czekały grzecznie na lepsze czasy.
Tak więc część roboty miałam już jakby za sobą, teraz tylko przylutowałam je do baz i wykończyłam.
Kolczyki są malutkie, w najszerszym miejscu nie mają nawet całego centymetra. Nadałam im też taką chropowatą fakturę, bo kompletnie nie pasowały mi wypolerowane na wysoki połysk. Mam nadzieję, że widać to na zbliżeniach.
I jeszcze, ponieważ to wkrętki, to można je nosić albo skierowane w dół jako lunulki, albo ustawione bokiem jako półksiężyce. Czyli tak jakby opcja damska i męska 😉
Tak myślę, że powstanie jeszcze wersja z miedzi i brązu. A może także z alpaki? Jak myślicie, robić?

Wreszcie doczekałam się odrobiny światła, żeby zrobić zdjęcia. Cały ostatni tydzień był tak paskudny, że szkoda gadać. A...
29/07/2026

Wreszcie doczekałam się odrobiny światła, żeby zrobić zdjęcia. Cały ostatni tydzień był tak paskudny, że szkoda gadać. A przecież jestem Wam winna kolejne kolczyki z kolekcji Piccolo.
Wymyśliłam sobie takie coś. Bo przecież skoro mosiądz podczas lutowania tak chętnie się przytapia, to aż się będzie palił do uzyskania takiej nieregularnej formy. Otóż, to tak nie działa. Miałam sporo podejść i niestety większość była nie do przyjęcia (przynajmniej jak dla mnie). Albo formował się w gładziutką kulkę, albo zamiast się topić, zaczynał się palić. Ale w końcu udało mi się uzyskać dwie nieregularne bryłki prawie takie jak sobie wymyśliłam.
Bryłki są malutkie, co doskonale widać (a właściwie, to prawie nie widać) na zdjęciu na ekspozytorze. Mają niespełna 8 mm. Dla wyeksponowania faktury, wgłębienia wypełniłam turkusową patyną. Wydaje mi się, że wyglądają całkiem fajnie. A Wy co myślicie o takich kolczykach? Podobają się Wam? Dajcie znać, bo nie wiem czy robić takich więcej. A chodzą za mną jeszcze miedziane 🤔
Bryłki są przylutowane do stalowych baz, więc nie powinno być problemów z podrażnieniami skóry uszu.
Tak sobie myślę, że nieźle wyglądałyby też na pierścionku. Co o tym sądzicie?

Miały być kolejne kolczyki z kolekcji Piccolo, ale...Za mną bardzo pracowity weekend (i to taki przedłużony, z piątkiem ...
21/07/2026

Miały być kolejne kolczyki z kolekcji Piccolo, ale...
Za mną bardzo pracowity weekend (i to taki przedłużony, z piątkiem i poniedziałkiem włącznie). Zapuszkowałam (a właściwie zasłoikowałam, ale to jakoś gorzej brzmi 😂) ponad 10 kg dżemu wiśniowego. Razem całe 31 dużych słoików, na zdjęciu już mniej, bo po opodatkowaniu na rzecz dzieci, które te wiśnie pozbierały z drzew, wydzierając heroicznie szpakom spod dziobów 😉 Na więcej już nie miałam siły, więc to, co zostało zasypałam na nalewkę. Słoiki jeszcze czekają na etykietki, ale ja też czekam na... głowicę do drukarki, która była uprzejma mi umrzeć na dzień przed wyjazdem na targi. Na szczęście w mojej drukarce wymiana głowicy jest dziecinnie prosta, tylko, że ta idzie do mnie już drugi tydzień (i to bynajmniej nie z Chin). Na szczęście już jest prawie na miejscu.
Chciałam dziś pokazać kolczyki, kolejny nowy wzór w kolekcji, ale nie zdążyłam im zrobić porządnych zdjęć, więc będą trochę później.

Adres

Wieliczka
32-020

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 16:00
Wtorek 08:00 - 16:00
Środa 08:00 - 16:00
Czwartek 08:00 - 16:00
Piątek 08:00 - 16:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Bruxa Jewelry umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij