08/04/2026
To nie jest tylko zegarek.
To kilka lat myślenia, rysowania, poprawiania proporcji… i dziesiątki momentów zwątpienia, czy to w ogóle da się zrobić tak, jak sobie wymyśliłem.
Długo nie pokazywałem renderów Admirał Unruga.
Nie dlatego, że ich nie było — tylko dlatego, że nie chciałem pokazywać czegoś, czego później nie będę w stanie dowieźć w rzeczywistości.
Za dużo tu detali.
Za dużo rzeczy, które „prawie” wyglądają dobrze… ale dla mnie „prawie” to za mało.
Dzisiaj jest ten moment, kiedy mogę je w końcu pokazać.
Bo:
– pierwsze koperty już są i właśnie przechodzą profesjonalne szlify
– mechanizmy, tarcze i wskazówki są gotowe
– za chwilę zaczyna się montaż u zegarmistrza
To znaczy jedno — ten zegarek za chwilę będzie fizycznie istniał.
I to taki, jak na tych renderach.
A zapewne lepszy.
Największy szacunek dla tych, którzy zaufali mi wcześniej — kiedy były tylko opowieści i szkice na serwetkach.
Już niedługo będziecie mogli zobaczyć go na żywo.
I to jest dla mnie najmocniejszy moment całego projektu.