Boska www.boska-sklep.pl
Biżuteria chrześcijańska, bransoletki-różańce, prezenty okazjonalne: Chrzest, Komunia, Ślub, Święta.

Przestrzeń kobiet, małżeństw, modlitwa, świadectwa.

20/04/2026

Pakujemy coś wyjątkowego 🎁
Ramka + wyjątkowa karta + naszyjnik z gołąbkiem 🕊️
Gotowy prezent, który zostaje na dłużej 💛

16/04/2026

✨ NOWOŚĆ, KTÓRA ZOSTAJE NA DŁUŻEJ ✨

Poznaj kartkę okolicznościową o „podwójnym życiu” 💛

Z jednej strony – piękna grafika, którą możesz oprawić w ramkę i postawić na półce jako stylową dekorację.
Z drugiej – życzenia, które zostają z obdarowaną osobą… dyskretnie, ale z ogromnym znaczeniem.

Bo wiemy, jak to jest — kartki trudno przechowywać, a jednocześnie szkoda je wyrzucać.
Dlatego stworzyliśmy coś, co łączy pamiątkę z codziennym pięknem ✨

Dodatkowo zawiera inspirujący fragment z Biblii (Ga 5,22), który wnosi do wnętrza wyjątkowe przesłanie.

🎁 Idealny pomysł na prezent, który naprawdę zostaje.

13/04/2026

Szukasz prezentu z okazji bierzmowania? 🤍

Mamy coś wyjątkowego, co idealnie podkreśli rangę tej uroczystości. W naszej ofercie znajdziesz piękny, biały naszyjnik ręcznie wykonany z dbałością o każdy detal. Jego sercem jest delikatna zawieszka w kształcie gołąbka – symbolu Ducha Świętego – wykonana ze srebra lub srebra pozłacanego ✨

Naszyjnik wykonany jest z najwyższej jakości naturalnych kamieni: kamienia księżycowego, morganitu, topazu, kwarcu oraz masy perłowej, połączonych ze szlachetnym srebrem. Całość osadzona jest na trwałej i eleganckiej lince ze stali szlachetnej, zakończonej subtelnym, srebrnym zapięciem.

To elegancki i ponadczasowy upominek, który stanie się pamiątką na całe życie 💫

✨ Nie czekaj – wybierz wyjątkowy prezent już dziś i podaruj bliskiej osobie coś naprawdę znaczącego!

🕊Wyjątkowy naszyjnik z Duchem Świętym – symbol wiary i pięknaPrzedstawiamy ręcznie wykonany naszyjnik o długości około 4...
12/04/2026

🕊Wyjątkowy naszyjnik z Duchem Świętym – symbol wiary i piękna

Przedstawiamy ręcznie wykonany naszyjnik o długości około 45 cm, stworzony z najwyższej jakości naturalnych kamieni: kamienia księżycowego, morganitu, topazu, kwarcu oraz masy perłowej, połączonych ze szlachetnym srebrem. Całość osadzona jest na trwałej i eleganckiej lince ze stali szlachetnej, zakończonej subtelnym, srebrnym zapięciem.

Centralnym elementem naszyjnika jest piękna, srebrna zawieszka w kształcie gołąbka – symbolu Ducha Świętego. Ten wyjątkowy motyw podkreśla duchowy charakter biżuterii.

Naszyjnik to idealny prezent z okazji przyjęcia Sakramentu Bierzmowania – nie tylko jako piękna ozdoba, ale przede wszystkim jako niezapomniana pamiątka tego ważnego dnia, pełnego duchowego znaczenia. To wyjątkowy znak, który będzie towarzyszył przez całe życie, przypominając o sile wiary i Bożej obecności.

Podaruj bliskiej osobie coś więcej niż biżuterię – podaruj symbol Bożej obecności, duchowej mocy i ochrony💖

👉 Zamów już dziś i spraw, by ten dzień był jeszcze bardziej wyjątkowy!

Niech Wieczernik uczy miłości i służby, Krzyż umacnia w wierze, cisza Grobu prowadzi do refleksji, a światło Zmartwychws...
01/04/2026

Niech Wieczernik uczy miłości i służby, Krzyż umacnia w wierze, cisza Grobu prowadzi do refleksji, a światło Zmartwychwstania napełnia serce nadzieją i pokojem.

Kobieta i jej macierzyństwo… trudno dziś być i kobietą, i być za życiem…Wystarczy rozpocząć tylko taką rozmowę, by natyc...
25/03/2026

Kobieta i jej macierzyństwo… trudno dziś być i kobietą, i być za życiem…
Wystarczy rozpocząć tylko taką rozmowę, by natychmiast pojawił się ktoś, kto chce mówić nam, jaka „powinna” być kobieta…co powinna czuć, robić, ile dzieci mieć lub nie mieć...

A przecież kobieta niesie życie. I nie mam tu na myśli tylko samego macierzyństwa, ale coś znacznie głębszego — cały proces budowania, odnawiania i podtrzymywania życia w rodzinie, w relacjach, w codzienności.
To my wnosimy czułość, troskę, uważność. To my często jesteśmy sercem domu.

I właśnie dlatego tak ważne jest, byśmy nie pozwoliły odebrać sobie prawdy o tym, kim jesteśmy i jak wielką wartość niesie nasza kobiecość. I nie da się mówić o kobiecie pomijając macierzyństwo.

Macierzyństwo to dar, przywilej i odpowiedzialność, którego żaden mężczyzna niezależnie od okoliczności, nie może doświadczyć w takiej samej formie jak my.
To kobieta jest pierwszym domem, schronieniem, bezpieczną przestrzenią dla małego człowieka, który rozwija się w ciszy, ufając nam całkowicie.
To ona podejmuje wybór czy dziecko będzie mieć szansę na rozwój i przyszłość – bo jeśli nie opowie się za życiem, to życie tego dziecka nigdy nie będzie mogło się rozpocząć.

Dlatego tak ważne jest, byśmy w pełni świadomie i odważnie przyjmowały rolę, która jest nam dana – nie tylko jako biologicznej zdolności, ale jako duchowej i emocjonalnej siły, która nadaje sens życiu.

Jako kobieta i mama nie mogę i nie chcę przejść obojętnie również obok faktu, jak często podstawowa wiedza medyczna o rozwoju dziecka bywa spłycana, zniekształcana, poddawana „ideologii”. Tymczasem rzeczywistość jest zdumiewająca – życie człowieka zaczyna się od poczęcia, a już w pierwszych tygodniach rozwija się w sposób zadziwiająco harmonijny.
Spójrzcie tylko na stópki dziecka w 10 tygodniu ciąży, które świat poznał dzięki zawieszce zainspirowanej zdjęciem opublikowanym w piśmie San Diego Union w styczniu 1974. Zdjęcie wykonał lekarza dr Russell Sacco w 1970 roku. Chciał pokazać koledze, jak pięknie ukształtowane jest tak maleńkie dziecko, które staje się ofiarą aborcji. Aby pokazać proporcje wziął pomiędzy swoje palce nóżki abortowanego dziecka w 10 tygodniu ciąży i sfotografował je.

Kobiety, nie pozwólmy, by ktoś wmówił nam, że życie, które nosimy pod sercem, jest „czymś”, a nie „kimś”.
Nie pozwólmy umniejszać naszej roli.
Bo gdyby nie matki – nie byłoby nikogo z nas.

Z okazji Dnia Świętości Życia chcę Cię też zaprosić do czegoś więcej…

Czy wierzysz, że od pierwszej chwili zaczyna się historia człowieka – nie tylko zbiór komórek, ale życie z własnym potencjałem i godnością?

Jeśli tak — dasz się zaprosić do duchowej adopcji dziecka poczętego? To cichy, ale niezwykle piękny gest miłości. 💛

A jeśli nie wiesz na czym polega Duchowa Adopcja napisz do mnie wiadomość albo zostaw komentarz ADOPCJA a ja wszystko wyjaśnię.

💚 NOWOŚĆ w naszej ofercie 💚Do sprzedaży wprowadzamy nowy kobiecy naszyjnik z jadeitem. Wyjątkowa kolorystyka to subtelne...
14/03/2026

💚 NOWOŚĆ w naszej ofercie 💚

Do sprzedaży wprowadzamy nowy kobiecy naszyjnik z jadeitem. Wyjątkowa kolorystyka to subtelne połączenie różu, beżu i delikatnych fioletowych tonów, które tworzą świeżą i bardzo kobiecą kompozycję.

Całość uzupełnia krzyżyk z hematytu, dzięki temu naszyjnik jest jednocześnie delikatny, stylowy i pełen symboliki.

Lekki, kobiecy i bardzo uniwersalny – świetny na co dzień, może być także pięknym pomysłem na prezent -na imieniny, urodziny a także dla mamy z okazji Dnia Matki 💝

👉 Jak podoba Wam się takie połączenie kolorów – róż, beż i fiolet?
Dajcie znać w komentarzu 💬

Słuchanie Boga i innych: Nawrócenie zaczyna się od uważnego słuchania Słowa Bożego oraz krzyku ubogich i potrzebujących....
27/02/2026

Słuchanie Boga i innych: Nawrócenie zaczyna się od uważnego słuchania Słowa Bożego oraz krzyku ubogich i potrzebujących.
/Papież Leona XIV na Wielki Post 2026/

Kątem oka widzę, jak podchodzi. Nie do lady, tylko tak z boku. Lekko siwy mężczyzna. Coś mówi do dziewczyny obsługującej ekspres do kawy.

Piątek, 20 lutego. Siedzimy z Basią w kafejce na dworcu Kraków Główny. Niewesoło mi. Już drugą albo i trzecią godzinę opowiadam jej, co mi leży na… Nie… Co mi rozgniata serce.

Dużo się nazbierało. Basia słucha uważnie. Całą sobą. Czuję, że mogę mówić bez autocenzury. Że mnie nie ocenia. Że jest.

Mężczyzna ma podarte, poplamione spodnie i sporą reklamówkę w ręku. Ręce mu się trzęsą.

Boże, żeby mu tylko ta baristka dała tę kawę.

Dała.

Mężczyzna podchodzi do stolika obok nas. Takiego czteroosobowego, z fotelami, jak w przedziale. Idzie niepewnie. Trochę kawy się wylewa. Stawia filiżankę na blacie. I w tym momencie widzę, jak kobieta, która tam siedzi, podrywa się nagle i zmienia stolik.

Kiedyś sama może poczułabym ulgę. Że nie usiadł przy nas.

A teraz ten nagły gest kobiety w eleganckim, beżowym płaszczu jakoś mnie mocno dotyka.

Chwytam szybko serwetkę i podchodzę do mężczyzny. Pokazuję na spodek.

- Proszę, może się przyda.

Uśmiecham się, bo co mogę więcej zrobić.

Wracam do rozmowy z Basią. I znowu kątem oka widzę, że ten pan się nam przypatruje. Patrzę mu w oczy. Nie przeszkadza mi opar alkoholu. Kim jestem, żeby go oceniać? Nie wiem, co przeżył. Nie wiem, co go doprowadziło tu, gdzie jest.

On nie patrzy jak ktoś, kto prosi. On patrzy jak ktoś, kto sprawdza, czy ja wytrzymam jego obecność. Jakby to on miał mi coś do powiedzenia.

- Dziękuję. A wie Pani, że to dzisiaj jest mój szczęśliwy dzień?

- Szczęśliwy? A co się dobrego wydarzyło?

Mężczyzna podchodzi do naszego stolika. Jedno oko zapuchnięte. Nad drugim biały opatrunek.

- Wie pani, właśnie wracam ze szpitala. Nowotwór. Całe płuca zajęte. Miałem chemię. Dzisiaj miałem kontrolę. A cały czas się modliłem, żeby Pan Bóg mi pomógł. Bo wie pani… - patrzy na mnie znacząco, mocno akcentując każde słowo - trzeba się modlić.

Uśmiecham się do niego. Czekam, co jeszcze powie.

- No i ta pani, która mi robiła tomograf, nie mogła uwierzyć. Powiedziała: Panie Jarku. Płuca czyste. Wygląda na to, że jest pan zdrowy.

Patrzy na mnie tak, jakby mówił: widzisz?

- No więc dzisiaj chcę świętować. I poszedłem sobie kupić kawę.
- No to cieszę się, że możemy świętować z Panem. To Pan ma na imię Jarek? Ja jestem Monika. A to Basia.
- Jarek, ale dostałem też nowe imię.
- Jakie?
- Jakub.
- Jakub… No… to chyba bardzo musiał się pan kiedyś wadzić z Bogiem.

Patrzę mu w oczy. Czuję, że rozumiemy się.
- Oj, żeby pani wiedziała. Bardzo.

I wtedy on pochyla się do nas niżej, patrzy mi w oczy i mówi:
- Bo wie pani, trzeba naprawdę tak mocno zaufać. Nie tylko całym sercem, ale każdym kawałkiem, no tak w całości, całym sobą.

Wyjmuje z kieszeni jakąś tubkę.
- Chciałbym panią namaścić. Mam tu oleje.

Zdecydowanie nie wygląda mi to na święte oleje. Z lekkim wahaniem podsuwam rękę. Kreśli na niej jakąś białą maścią znak krzyża. Bierze moją drugą rękę i też robi krzyż. Potem jeszcze na czole.

- To jest mirra.

Patrzymy po sobie z Basią. Już mam się roześmiać. Ale nagle czuję, że wyłącza mi się mój zmysł krytycznego myślenia. Aż mnie samą to dziwi. Bo w tej sytuacji, jakie to ma znaczenie, czy to oleje, czy jakaś pasta.

To tylko słowa. I jakaś poza. Ważne, co robi. I co chce przekazać. Dokładnie w chwili, kiedy wypłakuję się Basi, że gdzieś mi się zapodziała radość życia i samotność mocno dobija się do moich drzwi.

On mi mówi słowami moich książek. Zaufaj…

Zdenerwowana kelnerka z daleka daje mi znaki, czy wszystko ok. Ma wezwać ochronę?

Uśmiecham się do niej uspokajająco. Jest dobrze. To ja dostałam Ochronę.

W pewnym momencie pan Jarek sięga do kieszeni.

- Coś pani dam. Bo w pani oczach…

Dorzuca kilka słów. Podaje mi zwinięty sznur koralików.

- Dostałem od Janka.
- Od jakiego Janka?
- No od Jana Pawła II.

Spodziewam się jakiegoś plastikowego, białego albo niebieskiego różańca. Ten jest inny. Z oliwnego drzewa. A na krzyżyku napis: Bethlehem.

Betlejem… Tam, gdzie Bóg zaufał człowiekowi. Najpierw ON.

Nie chcę go tego różańca pozbawiać, to pewno jedna z niewielu rzeczy, którą pan Jarek posiada. Ale przyjmuję, bo takich darów z serca się nie odmawia.

Z przestrachem patrzę na zegarek. Za chwilę odjeżdża mój pociąg. Podaję mu rękę na pożegnanie.

- Chciałbym panią jeszcze o coś prosić.

No, mówię sobie, wiadomo. Domyślam się, o co.

A on uśmiecha się i mówi:
- Proszę, niech się pani za mnie modli.
- Obiecuję. A pan za mnie też, dobrze?
- I wie pani, niech pani jeszcze pamięta. Jak ktoś panią poprosi o jałmużnę, niech pani nie odmawia. Post, jałmużna i modlitwa. Te trzy razem.
- No pan to chyba post zna aż za dobrze.

I znowu kiwa głową. Tak, jakby wiedział.

Potem Basia mi mówi, że nie mogła w nocy spać. Bo rozmawiałyśmy o tym, jak Jezus nas prowadzi przez życie. A tu nagle sam Jezus podszedł do naszego stolika.

- No przecież pan Jarek nie czytał twoich książek. A tu taki tekst o zaufaniu… No sama byś sobie tego nie wymyśliła.

Nie wymyśliłabym. Przyszedł do mnie, kiedy byłam w największym smutku, bez sił. Kiedy nie wiedziałam, co mam zrobić, bo ktoś, kto był dla mnie autorytetem, podważył wszystko, czym żyję i kim jestem. Niezrozumiana, odrzucona, zagubiona. Jak On.

Tak łatwo jest poczuć się po „właściwej stronie” świata. Czystej, eleganckiej, ogarniętej. Aż do pierwszego bólu. W cierpieniu wszyscy jesteśmy do siebie podobni.

Kiedy pierwszy raz spojrzałam na pana Jarka, tam przy ladzie, pewnie przyszło mi na myśl, żeby mu dodać otuchy. Żeby jakimś drobnym gestem pokazać, że go widzę. I że dla mnie nie różni się od tej pani w beżowym płaszczu.
Może i różnie się ubieramy i… pachniemy, ale przecież jesteśmy rodziną.

W mojej pysze wydawało mi się, że to ja robię gest miłosierdzia. A było zupełnie inaczej.

To Jezus do mnie przyszedł. Przez pana Jarka. To On przyszedł, żeby mnie pocieszyć. Żeby mi przypomnieć moje własne słowa. Żebym Mu zaufała.

“Powierz Panu swą drogę i zaufaj Mu. On sam będzie działał”. Ten wers z psalmu 37 wraca do mnie teraz jak refren.

I jeszcze: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych moich braci najmniejszych, mnieście uczynili…” (Mt 25,40)

Jak inaczej rozumiem teraz te słowa. To nie tylko “ja czynię”, szukając w ubogim i cierpiącym twarzy Jezusa. To Jezus mnie szuka. W nim. Pierwszy. I patrzy na mnie jego oczami.

To spotkanie dwóch spojrzeń. Od tego spotkania zaczyna się relacja. Patrzę na Jezusa, a Jezus patrzy na mnie. Jak w adoracji.

Tydzień temu zachęcałam Cię, żeby poświęcić 1,5% czasu każdego dnia na adorację. Ale kiedy w ubiegły piątek wracałam pociągiem z Bukowiny do Poznania, wiedziałam, że tego dnia raczej mi się to nie uda.

A tu Jezus sam wyszedł mi na spotkanie. Nie w kaplicy wieczystej adoracji, ale na dworcu Kraków Główny.

Nasze spojrzenie się spotkało…

A moje serce uspokoiło. Przycichło.

I tej samej nocy wróciłam jeszcze do Leonowej ‘Dilexi te’. I teraz ja nie mogłam spać. Jakby Najlepszy Scenarzysta dopisywał mi przypisy do tego spotkania.

Teraz jestem już pewna. Jezus może przyjść także do Ciebie. W każdej chwili. Rozejrzyj się dookoła. W czyich oczach odnajdziesz spojrzenie Tego, który tak bardzo Ciebie umiłował?


18/02/2026

Wielki Post zaczynam dokładnie tu, gdzie jestem – bez wzniosłych deklaracji i wielkich planów.

Jedyny plan? Spotkać się z Bogiem.

Zatrzymać się w swoim zmęczeniu, w rozczarowaniu, w doświadczeniu własnej niedoskonałości – w tym, co akurat jest trudne, nieuporządkowane, zgubione. Nie uciekać. Nie udawać, że jest inaczej.
Właśnie w tym miejscu chcę budować prawdziwą relację z Nim. 🤍

Nie wiem gdzie jesteś Ty ale wiedz, że Bóg nie wycofuje się wobec Twojej historii. Nie oczekuje, że najpierw wszystko naprawisz i uporządkujesz. Pragnie spotkać Cię dokładnie w tym miejscu, w którym teraz jesteś.
Jeśli tego potrzebujesz – zatrzymaj się dziś na chwilę. Powiedz Mu szczerze, jak jest. Bez filtrów. Bez duchowych masek.
A jeśli chcesz, napisz w komentarzu jedno słowo, które dziś najbardziej opisuje Twoje serce. 🤍

06/02/2026

"Jesteśmy tutaj, aby przyczynić się do zmiany tego świata. W przeciwnym razie, po co tu jesteśmy?" /Steve Jobs/

16 grudnia w Sejmie odbyło się wydarzenia o charakterze kulturalno-społecznym. Konferencji „Kultura z Wartościami” poświęcona była wartościom i odpowiedzialności w szeroko pojętej kulturze współczesnej.
Reżyser Jan Sobierajski został wyróżniony nagrodą "Człowiek z wartościami 2025" i wygłosił w Sejmie przemówienie o wartościach w kulturze, zachęcam do obejrzenia.
Zdecydowanie jest to dla mnie "człowiek z wartościami" i cieszę się, że mimo trudności "sadzi" Pan las dla przyszłych pokoleń🙏

28/01/2026

Adres

Naszacowice 115A
Naszacowice
33-386

Telefon

+48508986314

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Boska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Boska:

Udostępnij