03/12/2013
POCZTÓWKA Z PODRÓŻY. TULUM, MEXICO
Tulum jest jednym z tych miejsc, do których chętnie wracam pamięcią. Miejsce błogiego lenistwa. Słynie z pięknych plaż morza karaibskiego i ruin legendarnej twierdzy Majów, gdzie wylegują się do słońca iguany.
Jest to bezprecedensowy jukatański raj, jak dla mnie o najpiękniejszych plażach świata.
Istoty fenomen stanowi ich biały piasek kontrastujący z turkusem morza, niezwykły bo koralowy, który jest zawsze przyjemnie chłodny. Nie należę do grona plażowiczów, ale te plaże posiadają niezwykły urok, a kąpiel w błękitach morza i wylegiwanie się na ich białym piasku to niesamowity relaks, zarówno dla ciała jak i umysłu.
Polecam wschody i zachody słońca przy akompaniamencie szumu morza.
Gdzie się zatrzymać?
Jestem typem low-budget backpacker.
Nigdy nie szukam luksusów, ani też nie mam wysokich wymagań co do standardów. Niemal zawsze zatrzymuje się w hostelu. Wynika to głównie dlatego, że poszukuje przede wszystkim taniego miejsca, gdzie po prostu moge zostawić swój plecak, wyspać się i coś zjeść. i umyć też. :)
Trzykrotnie byłam w Tulum, dwukrotnie zatrzymując się w hostelu Lobo Inn, raz w Casa Del Sol Mexico. Zdecydowanie polecam Lobo Inn.
Hostal Lobo Inn
Miejsce posiadające swój charakter i świetną atmosferę. Totalny chill-out i pomocna załoga hostelu. Hostel jest położony 10 minut od zony archeologicznej i plaż, 3 km od centrum Tulum.
Świetny serwis: szafki na kłódkę, przechowalnia bagażu, pyszne śniadania, pralnia, kuchnia z lodówką, wi-fi i dostęp do PC, wypożyczalnia rowerów, basen i niezwykle dużo atrakcji przygotowywanych przez hostel np. nauka salsy.
Jak się tam dostać?
Zdecydowanie polecam autokary ADO. Można nimi dotrzeć prawie wszędzie.